• Wpisów:1900
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 11:59
  • Licznik odwiedzin:50 116 / 2709 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej wszystkim mam przykrą wiadomość niestety zawieszam bloga :< .
Za mam 2 tumblre jeśli ktoś miałby ochote wejść polajkować lub zaobserwować nie obraziłabym się hehe :
http://trust-i-am-not-a-bitch.tumblr.com/
http://lifeistheworstbitch.tumblr.com/
Za wszystkie wejścia dziękuje . Odwdzięcze się tym samym :3
 

 
A co będzie, gdy za 10 lat wpadniemy na siebie przypadkiem ? Będziemy mądrzejsi, bogatsi w doświadczenia... A co będzie jeśli uczucia ze szczenięcych lat powrócą ? Ja wiem co wtedy będzie. Rzucimy wszystko w pizdu i razem uciekniemy tam gdzie nikt nas nie znajdzie. A potem najprawdopodobniej znowu odejdziemy od siebie bez słowa wyjaśnień. Tylko tym razem już nie będziemy mieli do czego wrócić.
 

 
Żadne z nas nie wymaże z pamięci tego co było, to wszystko nigdy tak po prostu się nie skończy, bo dla siebie już zawsze w jakiś sposób będziemy wspomnieniem, może nie jednym z najlepszych ale na pewno ważniejszym od pozostałych.
 

 
najczęstsze dwie sytuacje w życiu : albo coś spieprzyłeś , albo ktoś Ci coś spieprzył.
  • awatar aleksandra111: stylóweczkaa boskaaa :) + zapraszam do mnie :)
  • awatar Skylight.: Typowe. ;x Zapraszam do mnie, jeżeli masz ochotę poczytać i ocenić moje opowiadanie. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
kiedyś o mnie zapomnisz tak jak zapomina się jak smakowała wczorajsza kawa, albo tak jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu. zapomnisz jaki ból był wymieszany z pierwiastkami szczęścia i jak przyśpieszał oddech. zapomnisz pojedyncze słowa, gesty, myśli. wszystko uleci z Ciebie jak życie z człowieka przejechanego przez ciężarówkę. i okaże się, ze scenarzysta, który to wszystko poskładał w swej malej główce, nie zrobił kariery, nie zarobił milionów, a zamarzł w parku z butelka taniego wina w ręku. Ty kiedyś zapomnisz jak smakowało moje imię. oddasz serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu. szczęście wypełni Cię po brzegi, od paznokci u stop do końcówek rzęs. życzę Ci tego, wiesz. i będziesz żyć w spokoju, łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka. ale nic nie będzie takie samo jak te nasze chwile. jak nasza samotność we dwójkę, jak nasze bycie razem ale osobno.
 

 
,Każdy z nas kogoś stracił. Obojętnie czy to była babcia, tata czy przyjaciel. I nie chodzi mi tu o stratę tymczasową. Czyli taką, gdzie po jakimś czasie odzyskamy daną osobę. Chodzi o najgorszą stratę w życiu człowieka - mianowicie o śmierć. Jej nie da się cofnąć. Nie można nacisnąć przycisku powrotu , głupiej strzałki skierowanej w lewą stronę , durnego ,,wstecz'' . Nie można, po prostu nie można...
 

 
Zobaczyłam Go, po tak długim czasie, nic się nie zmienił. Może jedynie przybyło kilka siniaków, po bójce. Bo On nie potrafi odpuścić, musi zawsze dokończyć to co zaczął. Nie sądziłam, że przyjedzie, nie było tgo nawet w planach. Na widok jak wysiada, z samochodu, serce zaczęło bić mi szybciej. - Mała, nie przywitasz się? Zapytał. Podbiegłam do niego, przytulając się. Boże jak ja się stęskniłam, za całym nim. Za jego ciepłem. Potrzebuję Go, cholernie potrzebuję. Przytulił mnie mocno do swojej klatki piersiowej. Usta zamknął delikatnym pocałunkiem. - Maleńka, wiesz jak się stęskniłem? Potrzebuję Cię, bardziej niż tlenu, bez Ciebie umrę. Dodał, nie czekając już na moją odpowiedź, zaczął całować. W myślach tylko . - Boże, jak ja Go kocham. Złapał mnie za rękę. - Zaufaj mi, i chodź ze mną. Nie pytałam o nic, ufałam mu. Poszliśmy kawałek dalej do małego lasku, może i był nawet duży. Ale on go tak nazwał, nasz mały lasek. Poszliśmy na dróżkę pomiędzy drzewami. - Popatrz. Palcem wskazał niebo. - Jeśli między nami los postawiłby mur, który będzie ciężko zburzyć. My i tak Go zburzymy, razem. Staniemy ku górze ku przeciwności, i ku tamtej gwiazdy jak niesie ją niebo, ja wciąż będę tam czekał. Na dole, w moim małym mieście. Nie poddamy się nigdy, obiecajmy to sobie. Dodał. Chwilę zamarłam , jego słowa zabolały, jednocześnie ze szczęścia, jak i z bólu , że coś może zechcieć nas rozdzielić. Łzy zaczęły spływać bardziej intensywnie, On podszedł do mnie. Przyciągnął mnie do siebie. - Nie płacz, jestem przy Tobie, i zawsze będę. Pamiętaj. Wtuliłam się w jego ramiona, On czule pocałował. Obiecałam, że się nie poddam. Złapał mnie za rękę, i lekkimi krokami wróciliśmy do samochodu. Całą drogę milczeliśmy, przytulając się do siebie. Za bardzo brakowało nam swojej obecności, na jakiekolwiek słowa.
 

 
Mijają kolejne dni, kolejne tygodnie, a ja wciąż oddycham bez Ciebie. Zostały mi jedynie wspomnienia, uwielbiam je wspominać, bo choć Ciebie tu nie ma, to wspomnienia są i będą cudowne. Każda chwila wspomnień przyprawia mnie o dreszcze, przypomina mi że kiedyś byłam szczęśliwa. I wiesz, mimo, że odeszłeś, nie żałuję, że pojawił się taki ktoś jak Ty. Było cudownie, gdy byłeś , chociaż przez chwilę mogłam poczuć smaku Twojej miłości. Nie zapomnę Cię, nigdy
 

 
wyjaśnijmy sobie coś .... nigdy nie będę czyjąś własnością , nigdy nie będę przedmiotem który można miec , nigdy nie pozwolę by ktoś mnie kochał . Jestem pustką , do której się nie wchodzi. Nie mówie , że jesteś złym człowiekiem , ale już zbyt wiele na pozór dobrych ludzi mnie skrzywdziło.

Przepraszam , ale nie chce więcej cierpiec .
 

 
Uczucie .
Świadomośc , że nikt cię nie chce jest przytłaczająca .
  • awatar Anonimowezycie: zajebisty opis *___* :D skomentuj najnowszy wpis ;) :*
  • awatar Gość: no niestety . smutnee .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
chciałabym odnaleźc w sobie siłę , którą kiedyś straciłam
 

 
-Czujesz bicie mojego serca ? Jeśli nie to poczuj bo za niedługo już nie będzie bic dla nikogo
 

 
Jestem kimś kto próbuje sobie wmówic , że jest dobrze . Chce to pokazac na wszystkie sposoby , chce , żeby ludzie myśleli , że jestem szczęśliwa , ale wiesz co ci powiem w sekrecie . TO NIE PRAWDA .
 

 
Płakac mi się chce przez to co siedzi we mnie ten smutek , przejebane przygnębienie , ból , cierpienie , chęc zniknęcia na dobre , to wszystko coraz bardziej mnie zabija , coraz bardziej powoduje , że jestem czymś a nie kimś . Chciałabym krzyczec o pomoc , ale nieee. Jestem zbyt bardzo pewna tego , że dam sobie rade , że wytrzymam jeszcze , że nadal będę skryta pod maską szczęścia. Chociaż w głębi duszy jest ta nadzieja, że może jednak ktoś naprawdę dojrzy ,że coś jest nie tak.
Niestety nikogo nie ma .
Jestem z tym sama .
Nie powiem nikomu jak naprawde się czuje.
Nie potrafię mówic o swoich problemach .
Nie potrafię pokazywac tego jak bardzo mi ciężko .
Wiem , że kiedyś się to skończy .
Ale wtedy będzie już za późno ...
  • awatar Justina1568: oj, jest aż tak źle?? jeśli chcesz pogadać to napisz!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Co robimy gdy uświadamy sobie , że ta najbliższa osoba nie jest już tą którą kiedyś pokochaliśmy? Co ?! powiedzcie mi kurwa bo ja sama nie dam rady zrozumiec tego co się dzieje
 

 
Na pytanie :
-Żyjesz ? - odpowiedziałabym , że tak , ale sama nie jestem tego pewna
 

 
Polej kolejkę za te martwe marzenia, za wszystko co miało tu być, a czego nie ma.
 

 
- Peeta – zagaduję go beztrosko. – Podczas prezentacji wspomniałeś, że podobam ci się, odkąd sięgasz pamięcią. Jak daleko sięga twoja pamięć?
- Hm, niech pomyślę. Chyba od pierwszego dnia szkoły. Mieliśmy wtedy po pięć lat. Nosiłaś czerwoną sukienkę w kratę, a włosy miałaś zaplecione w dwa warkoczyki zamiast jednego.
 

 
Skupiam się, kiedy prowadzący pyta, czy Peeta zostawił w domu dziewczynę. Peeta waha się i bez przekonania kręci głową.
- Przystojniak z ciebie – zauważa Caesar. – Na pewno jest w twoim życiu jakaś szczególna dziewczyna. Przyznaj się, jak ma na imię?
- Rzeczywiście, znam jedną wyjątkową dziewczynę – przyznaje Peeta w końcu. – Podoba mi się, odkąd sięgam pamięcią, już od pierwszego spotkania, ale do tegorocznych dożynek na pewno w ogóle nie wiedziała, że istnieję.
Przez widownią przetacza się pomruk współczucia. Nieodwzajemniona miłość zawsze budzi sympatię.
- Ma narzeczonego? – dopytuje się Caesar.
- Nie mam pojęcia, ale podoba się wielu chłopakom – mówi Peeta.
- Wobec tego wiem, jak powinieneś postąpić. Wygraj igrzyska i wróć do domu. W takiej sytuacji na pewno ci nie odmówi, zgadza się? – pyta Caesar zachęcającym tonem.
- Wątpię, aby to się sprawdziło. Zwycięstwo… W moim wypadku nie załatwia sprawy – Peeta opuszcza wzrok.
- A to dlaczego? – zdumiewa się Caesar.
Peeta robi się czerwony jak burak.
- Ponieważ… – zająkuje się. – Ponieważ… Ona tu ze mną przyjechała.
 

 
- Przeżyłam, bo kiedyś ktoś mi pomógł.
Peeta kieruje spojrzenie na bułkę w moich dłoniach, a ja już wiem, że on również pamięta tamten dzień.
 

 
Chcę, aby widzowie rozpoznali cię na arenie. Katniss, dziewczyna która igra z ogniem.
  • awatar seoxlc: Masz bardzo ciawego bloga. Będę częściej tu zaglądać :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gdybyśmy mieli jeszcze jedną szanse na pewno bym spróbowała pokochać cię jeszcze bardziej
 

 
Kiedy widze jak na mnie patrzysz mam ochote umrzeć . Ten wzrok sprawia , że nie wiem co ze sobą zrobić , gdzie podziać oczy . Kiedyś byłam dla ciebie wszystkim teraz się nie znamy .
 

 
"Po prostu usiłuje znaleźć sposób na to , aby ... pokazać Kapitulowi , że mu nie uległem . Chce dowieść , że jestem kimś więcej niż tylko pionkiem w ich Igrzyskach "
 

 
"Gale jest mój , ja należę do niego . Inaczej być nie może"
 

 
"Odtąd byliśmy gotowi na wszystko , ale nie sami . Odnaleźliśmy siebie . "
 

 
"Nie próbuje się odsunąć . Dlaczego miałabym to zrobić ?
Gale zniża głos do szeptu.-Kocham Cię
WŁAŚNIE DLATEGO . "
 

 
" - To nie jest konieczne . Moje koszmary wiążą się z utratą Ciebie-wyznaje. - Dochodzę do siebie , kiedy uświadamiam sobie , że jesteś przy mnie "